| we don't need them to cast the fate we have |
Obertyńska BeataChcesz serce me wziąć na spytki by rzekło, co się w nim kryje? Jak w kłębku ciemnej włóczki znajdź tylko koniec nitki, potem już prędko pójdzie... Serce się cicho potoczy, Potula, odwije, odkręci... Nim samo to zauważy obiegnie siebie sto razy... I tym nie zdziwi się wcale że zacznie topnieć i maleć... Bez tchu, w sprężystych podskokach, w odwrotną toczy się stronę, tak się nareszcie odmota, tak się nareszcie odwinie, że go samego nie stanie, a za to, na dywanie, we czworo ciasno złożone znieruchomieje Twe imię... 12:53 - 15.11.2007Wachowiak EugniuszOddzielić żaluzją szczęście w ciepłym pokoju trudno we dwoje Żono. Może być ono wtedy kulą z dziecięcej choinki. Przywarła do ściany domu skurczona nieszczęściem postać nieznana nam Żono moja Troska. Oddzielić żaluzją szczęście w ciepłym pokoju trudno we dwoje Żono Może być ono wtedy kulą pierzastą dmuchawca. 9:32 - 11.11.2007Jan TwardowskiBo widzisz tu są tacy którzy się kochają i muszą się spotkać aby się ominąć bliscy i oddaleni jakby stali w lustrze piszą do siebie listy gorące i zimne rozchodzą się jak w śmiechu porzucone kwiaty by nie wiedzieć do końca czemu tak się stało są inni co się nawet po ciemku odnajdą lecz przejdą obok siebie bo nie śmią się spotkać tak czyści i spokojni jakby śnieg się zaczął byliby doskonali lecz wad im zabrakło bliscy boją się być blisko żeby nie być dalej niektórzy umierają-to znaczy już wiedzą miłości się nie szuka jest albo jej nie ma nikt z nas nie jest samotny tylko przez przypadek są i tacy co się na zawsze kochają i dopiero dlatego nie mogą być razem jak bażanty co nigdy nie chodzą parami można nawet zabłądzić lecz po drugiej stronie nasze drogi pocięte schodzą się z powrotem. 8:44 - 6.11.2007Agnieszka BieńkowskaNawet nie wiesz ile jest w Tobie siły. Nie wiesz, ile możesz znieść i ile jeszcze dla Ciebie przygotowano. Nigdy nie spotyka nas większe nieszczęście niż to, które możemy udźwignąć. Twoje życie jest na Twoją miarę. I nawet gdy coś przygniata Cię do ziemi, pamiętaj że od dna też można się odbić 4:58 - 5.11.2007przepraszamblog chwilowo zawieszam. mam taki zapierdup że nie wyrabiam9:05 - 23.9.2007Andrzej Majewski"Kobiety nie są głupie. One tylko próbują przypodobać się mężczyznom.""Dlaczego, widząc piękny kuferek, każdy spodziewa się, że w środku jest skarb, a widząc piękną kobietę, uważa, że ma pusto w głowie?"
3:03 - 22.9.2007Stefan Pacek"Płeć nie odgrywa żadnej roli w przyrodzie, płeć odgrywa tylko rolę w społeczeństwie... pod warunkiem, jeśli podział na płeć w nim jeszcze istnieje."
7:52 - 21.9.2007Carlo Ponti"Kiedy dziewczyna ma piętnaście lat, nienawidzi mężczyzn i wszystkich chętnie by wymordowała, w dwa lata później rozgląda się, czy któryś przypadkiem nie ocalał."11:20 - 20.9.2007Marlene Dietrich"Najpiękniejsze kobiety mają najmniejsze szanse zdobycia wartościowego mężczyzny."1:46 - 19.9.2007Alfred Hitchcock"Kobieta, która publicznie się rozbiera, przypomina mi reżysera filmu kryminalnego, który na wstępie zdradza rozwiązanie."12:43 - 18.9.2007Jonathan Carroll"Kobiety zawsze postawią na swoim, bo mają piersi. Nieważne duże czy małe, sam fakt ich posiadania oznacza, że stoicie na wygranych pozycjach."
to teraz pare dni z cytatami o kobietach. 11:49 - 17.9.2007trzeba znaleźć inny.Puchatek przechaszał się po Stumilowym Lesie i dtał właśnie przed tym, co kiedyś było domem Sowy. NIe wyglądało to teraz wcale jak dom, tylko jak zwalone drzewo. A skoro dom zaczyna tak wyglądać to przyszedł czas aby znaleźć sobie inny.7:43 - 16.9.2007myślałam że bedzie łatwiej.... kiedy jest się misiem o bardzo małym rozumnku i myśli się o rozpaitych rzeczach to okazuje się czasami, że rzeczy, które zdawały się być bardzo proste, gdy miało się je w głowie, stają się całkiem inne, gdy wychodzą z głowy na świat i inni na nie patrzą.2:15 - 15.9.2007w filmach pornodziewczynki o wyglądzie młodych studentek, którym pobożna minka nie przeszkadzała w wykonywaniu najbardziej odważnych numerków. Ogiery o obrzydliwym wyglądzie dokerów, szczęśliwi posiadacze trzydziedtocentymetrowych taranów, które natychmiast windowały ich na szczyt systemu porno. Absolutne licealistki o ciele zwodnieczo dziecięcym i bardzo głębokich gardłach, które kompensowały brak piersi nigdy nie widzianym entuzjazmem w chwili żarłocznego połykania superrozwiniętych dragów. Nimfeki, które rozkoszą i nad wyraz niewinną mina, jakby chodziło o lody waniliowe zlizywały resztki nasienia, zostającego im w kącikach malutkich usteczek. Pluszowe misie o dyskretnym tonazu, które z dumą okazywały swe niezbędne w zawodzie dwadzieścia pięć centymetrów. Tlenione Kalifornijki, niezaspokojone tygrysice o idealnych kształtach i rysach lamparta, staranne i doświadczone w sprawach fellatio, rytmiczne i burzliwe prze penetracji. Bruneci z włosami na piersiach, niezmordowani i kreatywni, autentyczni latin lovers. Zrekonstruowane boginie uzbrojone w megaatomowe przody, które miażdżyły pełnych niedowierzania partnerów obfitymi gruczołami silikonowymi. Wenus z odzysku plastycznego z dumą pozbywały się różowych staników i pozwalały zobaczyć jak ich żelazne piersi wojowniczek dumnie wznosza się w górę wbrez wszelkim prawom grawitacji i genetyki. Rozpłodowce o energii godnej lokomotywy, wyrywajacy z gardeł partnerek autentyczne jęki rozkoszy. Galanci z wybrylantowana czupryną, którzy wyglądali jak stręczyciele. Mulatki o smaczniutkich tyłeczkach, poruszające biodrami z siłą tornado. Szpanerzy w obcisłych dżinsach i dopasowanych koszulkach, przekarmieni anabolikami, których pancerz wyciosanych mięśni, w odróżnieniu od ich malutkich instrumentów sugerował że lont jest za krótki jak na tyle dynamitu. wyszukane azjatyckie orchidee, bardziej wyrafinowane niż trzeba, delikatne i niebezpieczne niczym mięsożerny kwiat. Kierowcy ciężarówek, kompensujący swe kiepskie poczucie rytmu i całkowity brak wyrazu niepohamowaną mocą . I supertlenieni blondyni, który rekompensowali sobie niewielką spektakularność życiodajnego roszenia niezwykłą naturalnościa przed kamerami i impetem i niebywałą werwą.6:03 - 14.9.2007ubiór<< Raport Dress for Success Johna T. Malloya opublikowany w 1977 roku zaleca businesswoman noszenie w prace garsonek : "kobiety noszące dyskretne ubrania mają o 150 % więcej szans na to , że poczują się traktowane jak busineswoman i o 30 % mniej ewentualnych sytuacji , że mężczyźni będą kwestionować ich autorytet. Odzież podkreślająca element seksualny wpływa negatywnie na sukces zawodowy osoby noszącej. Ubieranie się w celu osiągnięcia sukcesu zawodowego i ubieranie się dla podkreślenia atrakcyjności seksualnej to dwie rzeczy, które praktycznie wzajemnie się wykluczają. " >>12:59 - 13.9.2007pytaniacóż oznacza geografia, kiedy możemy rozmawiać z ludźmi z całej planety przy użyciu sieci komputerów i modemów? na co nam historia, kiedy mamy do dyspozycji w każdej chwili 75 kanałów telewizyjnych z anteny satelitarnej? kogo obchodzi Owidiusz kiedy Sandra Bulck inkasuje miliony dolarów za każdy film? na co komu arytmetyka, kiedy komputer może przeprowadzić operacje dwudziestocyfrowe w ciągu ułamka sekundy? Jaki sens ma życie inteligentnej, wykształconej trzydziestoletniej kobiety - pracującej, dobrze opłacalnej i ... samotnej? jaki sens ma życie cpuna lub zwykłego nieuka i wegetowanie nadzieją że jutro nie umrzesz z głodu i zimna? 7:53 - 12.9.2007jako...nie chcę skończyć jako ćpun, czy pijak. plac, który byłby domem nieokreślonej grupy polinarkomanów ( w tym mnie) karmiących się Lexatinem i Rohypnolem, Diazepamem i Otalidonami, Prozakiem i Nexterlsonem, heroiną i crackiem. To nie jest życie... opowiadają historię swojego losu czerwonym światłom na przejściach dla pieszych, bo nikt inny ich nie słucha.
skończę studia z bardzo wysoką średnią. nie będę robić błędów ortograficznych i nigdy się ie pomylę w stawianiu przecinka. będę umiała wyrecytować z pamięci listę wszystkich cesarzy i królów z dynastii Burbonów i bedę wiedziala też że Dakka to dawna stolica Bangladeszu. będę potrafiła wyciągnąć pierwiastek kwadratowy z czterocyfrowej liczby bez pomocy ołówka i papieru.
ale po co? 12:50 - 11.9.2007dostrzegaj pozytywy- dzień dobry Kłapousiu - powiedział Krzyś, gdy otworzył drzwi i Kłapouchy wszedł do pokoju. - co słychać? - wciąż pada deszcz- odpowiedział Kłapouchy posępnie. - A tak, pada. - i mróz bierze. - naprawdę? - Tak - redł Kłapouchy.; - jednakże - ciągnął, ropogodzając się trochę - nie mieliśmy ostatnio trzęsienia ziemi. 2:12 - 10.9.2007subtelny?Między uśmiechem oraz łzą
Jest przestrzeń, w której wybuduję Cudowny dla nas z marzeń dom, Gdy tylko czas dlań zakiełkuje - - Pomiędzy słońcem oraz deszczem
Przestrzeń jest siłą, która niszczy Wspomnienia złe... podłe... złowieszcze, Serce palące aż do zgliszczy - - Pomiędzy wierzchem oraz dnem
Jest cicha przestrzeń bez pamięci, Która napełnia nas swym snem, Którzyśmy w tańcu, jak zaklęci Między nerwami a spokojem Przestrzeń miłością napełniłem... Która uczyni z nas oboje Niespotykaną nigdzie siłę - Bo między Tobą oraz mną Jakaś się dziwna lekkość wkrada, Co życie czyni prostą grą, Którego prosta jest zasada ....... 4:49 - 9.9.2007gry znajde.Gdybym zagubiła klucz do Duszy, Tak, w Labiryncie zabłakanej, Świat by zapewne się nie wzruszył, Więc wciąż przez cierpkie i jałowe... I z bez-nadzieją wychowane, Szłabym..., lecz niosąc dumnie głowę - - A gdybym zamknęła drzwi do Serca, Co jest samotne na Rozdrożu, Pewnie i przyszedłby Morderca, Co by zatrzymał czas na chwilę, Abym, jak statek, co na morzu Mógła znów uwierzyć własnej sile - - Gdybym odnalazła szyfr przyszłości, Który tak szukam wszystkie lata, Może i przyszłyby radości - - Duszę w sny nowe sny odzieją, Odnajdę tętno tego świata I pójdę..., z wiarą i nadzieją - - 2:22 - 8.9.2007wspomnienie 5. takie tam.Gdy deszczem trosk Nadzieje zmokną A Dusza chwastem zakiełkuje Otwieram w nowe światy okno, Przystaję przy nim... Nasłu****ę: - Za oknem Noc, a w Sercu blask Wolną powstaje światła łuną... W Duszy powraca znów do łask Czas, co - wydaje się - odfrunął!? Natrętna Cisza tnie powietrze, Oczom nie dając znaleźć końca. Przybywaj więc szalony Wietrze, I wnieś w mą Wiarę powiew Słońca... Wiesz dobrze, że za każdą cenę Gotowym jest tu stać i... szlochać! Więc przygnaj do mnie proszę, Wenę abym mogła znów najprościej... kochać. Za mną się ścielą cienie Cienia, Do których jakże nie chcę wracać! W nocy utopię złe wspomnienia, By głowy nimi nie zawracać...
12:47 - 7.9.2007wspomnienie 4. morze.Ach poczuć znowu sie na sile Iść przez pustkowia i bezdroża I jak co roku choć przez chwilę Przejść znowu jezykami morza. Zapomnieć o tym, co sie dzieje, Odnaleźć dumę z człowieczeństwa, I czekać, aż nas w sens odzieje I znów zaprosi do bram Księstwa. Ze słońca, które na błekicie Rozlewa złote swe promienie Natchnienie czerpię, by mi życie Przepoczwarzyło się w tęsknienie. Wy żagle - tam - na horyzoncie Swobodnie tnące morza lazur Proszę pomóżcie i ochrońcie Nim w sercu zrani dawny pazur. W mew krzyku i w łabędzim śpiewie Chciałbym odnaleźć zapomnienie I myślę,co jest tuż po gniewie: Nadzieja? Wiara?! Oczyszczenie?! Lecz w grzyw pienistym ciągłym szumie Z beztroski krytej pod powieką Wytryśnie z duszy wiary strumień I wielką będzie płynąc rzeką. Nieubłaganie i bezsprzecznie Czas gna do przodu jak szalony I chociaż czuję się bajecznie Opuścic muszę już te strony. To tu, nad morzem znajdziesz tę moc, Co duszę z sercem umie spawać. Więc myslę,warto rozłożyc koc, Siąść, i po prostu się napawać. 6:30 - 6.9.2007wspomnienie 3. niezapomniany poranekI wstaje kolejny dzień , bo wstać musi posród smugów , dymu i pyłu dzień staje się coraz smutniejszy. Liście zmienają barwy ktoś zgubił okulary , tu niedaleko w parku gdzie słychać głośny szum drzew . Słyszysz ktoś mówi przez telefon , tuż obok mnie przywiązaniem obarczona wina , jedna z nas. Uśmiechasz się i to po tym , jak powiedzałam ci wszystko moja wina , moja wina. I wole zasnąc tu w smutku na dworze obok kasztanów i przepalonej trawy. 12:28 - 5.9.2007wspomnienie 2. tęskno.Ciekawe czy nadalLubisz moje dłonie A może już zapomniałeś Jak cenny jest ich dotyk Ciekawe czy nadal Lubie twój oddech Czy to tylko chęć Posiadania przeszłości Ciekawe czy ta łąka Pamięta nas Kiedy jeszcze to słowo Istniało na świecie Ciekawe czy pachniemy Tak samo jak przedtem, Czy mamy inny zapach Niż ten sprzd kilku lat Ciekawe czy jeszcze Krople deszczu Stukają w parapet z nadzieją Że my ich słuchamy Ciekawe czy gdzieś, W tym samym miejscu co kiedyś Cienie naszych dusz Słodzą herbetę pocałunkami 3:08 - 4.9.2007wspomnienie 1. tamta pani w kawiarni.obmacywanych kłamstwem i wrzeszczące z bólu myśli nie dały mi zasnąć tamtej nocy była blisko, czułam jej zapach bluzg spływający po twarzy który wypalił resztki prawdziwości pukał do moich drzwi ta noc byłą koszmarna nigdy nie zapomnę jej wzroku, który mimo wszystko chciał uciec jak najdalej stąd tak bardzo molestowana przez słowa innych kobieta do miernego towarzystwa która sama wybrała śmierć teraz taaaak. bede sie chwalić - jestem już LICEALISTKOM.
nowa szkoła, nowi ludzie... wszystko nowe
choć nie ukrywam że będzie mi brakowało kłótni z Grembowiczem, Stasikowej i jej chedzi walki, histeryczki i jej zawiasów, sexsowykładów z Jusiakiem, wyjebanych prezentów od Bielińskiej.
Ale najbardziej bedzie mi brakowało tego tyldy wzroku jak pani od histy ściszała głos w nadzieji na cisze, darii wku.rwa jak dominisia czytala teksty tym jej głosikiem, ani odpałów na polskim, mojego tragarza podręczników - olesia, tekstu 'stalin robert stalin!' , tego odrażającego uczucia w brzuchu jak widziałam imo grzywkę kacpra, odoru fajek i wódki od kamila...
no to tak mniej więcej tyle.
8:04 - 3.9.2007wielki powrótwakacje!
2.07 - 3.07 - Gorzów Wielkoposki - Carmen integrejszyn :D 4.07 - 7.07 - Bydgoskie Impresje Muzyczne. Praca. Przynieś wynieś pozamiataj. Zjechali sie muzycy z całej europy. Najlepsi Szwedzi i Cypryjczycy. zauroczenie. grrrrrrrrr...
9.07 - Wielkie Zakupy! Czyli to co lubię najbardziej! . wieczorem impreza.
10.07 - 12.07 - rolki, jogging, rower - na sportowo
13.07 - szpital - korzonki mi strzeliły :|
16.07 - impreza u Depci . STO LAT!
17.07 - pakowanie - jak zrobić żeby wszystko sie zmieściło - i KosmetyczkA też!
18.07 - hartowanie się sztucznym słońcem z lachonami
19.07 - kosmetyczka, ostatnie zakupy.
3.08 - dzień z mamusią :D i zakupy. dawno mi sie z nią tak dobrze nie gadało.
5.08 - wycieczka do babci do Nakła. Zobaczyć jej uśmiech - bezcenne
9.08 - 20.08 - Tatry z rodzinką. Łydki mi sie wyrobiły. Te góry - pięknie. Rysy, Mnich, Grześ, Gęsia szyja - zaliczone. Imprezy z górolami też XD.
21.08 - 22.08 - działka w doborowym towarzystwie.
23.08 - odkryłam jaka bydgoszcz może być fajna.
24.08 - u babci. wieczorem impreza.
25.08 - zakupy. feta urodzinowa mojego taty. toć to już 56 lat.
26.08 - kurde. gdzieś mi ten dzień sie zgubił - przespałam go.
27.08 - kino z moimi siostrzeńcami
28.08 - mit z Depcią i sesjon analogowy z Tyldą. wieczór w doborowym towarzystwie
29.08 - odsypianie. wieczorem mit z Adą
30.08 - kosmetyczka i karaoke (czyli wieczór na Barce)
31.08 - WIELKI KLAR! trzeba było ten syf postprzątać kiedyś.
1.09 - ostatnia impreza! łuuu... głowa boli. :D
2.09 - relaks. maseczka , wanna , piana , świeczki , kadzidełka , dwa ogórki na oczy i godzina leżenia.
3.09 - a to sie jeszcze zobaczy. 12:00 - 2.9.2007przerwa.wyjechana - korzystam z wakacji!
wracam... za.......... hmmmm. 2 miesiące? 8:57 - 25.6.2007a gdyby tak...A gdyby tak... popaść w obłęd 12:41 - 22.6.2007nieskalana grzechemkażdy mówi 7:08 - 21.6.2007kuszący diabeł smierciKuszący diabeł śmierci... 11:03 - 20.6.2007malutkie pragnienieMam takie malutkie pragnienie – 4:00 - 19.6.2007kłamliwo.Sami zapytajcie siebie szczerze, 1:47 - 18.6.2007dojrzałaŚwieci słońce, wiosna przyszła 11:18 - 17.6.2007katharsis.Wspólne wspomnienia, resztki wspomnień z przeszłościByło tego trochę, jednak za dużo troszkę Było, ale nieszczere jednak Było…Bo tak jak my nie postępują przyjaciele Nigdy siebie nie poznaliśmy, bo Poznać nigdy nie chcieliśmy I byliśmy wszyscy inni, lecz baliśmy się otworzyć Zaprosić siebie nawzajem Skryci myśliciele by tylko się nie upokorzyć Zamknięci w pokoju czterech ścian swego ciasnego Umysłu, któremu myśleć już ciężko Problemy, troski, bóle i radości Nie miały komu uciec w słowa, Życie – głowę ciemną myślami zaprząta To nas niszczyło, Cię to śmieszyło i nie obchodziło I widziałem swoje miejsce daleko, Może już w niebie Brak zrozumienia…Pogarda…Nienawiść… I po co to? Jednak dnia pamiętnego to się zmieniło, Kiedy to raz kolejny, może już setny, A może tysiącsetny, do Ciebie napisałem Nie wszyscy mą radość w smutku kręgu otoczoną Pochwycili, Słowa ze stron czterech boleśnie leciały Pioruny Zeusa bolały, wielki mi ból zadały Wrzask słowami naszymi poręczony, Przyjaźń tę zakończył Mi już żal Was nie jest, marne pozory, tylko pozory Teraz już szczęśliwy jestem, Bo zostawiłeś mnie samego, tu, gdy Cię potrzebowałem Lecz Ja nigdy nie opuściłem, na losu pożarcie nie wystawiłem Panie, zabierz mnie stąd w nowy, lepszy i nieznany mi świat…. 9:43 - 16.6.2007erotyk nie wiadomo czy delikatny.Wyciągnij dłoń Swą silna i smukłądłoń pełną nabożnych pocałunków Wyciągnij dłoń Swoją w kierunku mojej twarzy i zedrzyj z niej bez litości maskę wstydliwości Wyciągnij dłoń Swą silną i smukłą w kierunku mojej duszy zadając ból Otwórz wnętrze mego ciała Dla Siebie Wyciągnij dłoń Swą silna i pełna ciepła i zmaż z mych oczu niepewności łzawej ślad Zadając rany zmuś dłonie zamknięte do pieszczot cierpliwych Wyciągnij dłoń Swoja drogą i otwórz wnętrze Mego serca 4:34 - 15.6.2007inni"Inna" jestem ja... 2:22 - 14.6.2007cisza .cisza 4:21 - 13.6.2007mroczny i ZuY czyli żywot zenka IIIdzie Zenon przez miastoW różowych butach i różowym szaliku Jak przystało pederastom Zboczeń wiele, ma ich bez liku Wszedł nagle do butiku Szuka Zenek biustonoszy Tylko on je przecież nosi Zniewieściały ten młodzieniec Co sepleni na antenie W radiu mówiąc 'zapłaszamy' Nie wdał się w ojca To raczej klon mamy Muzyk z niego jest ambitny Ładnie wygląda też w kapeluszu Akordeonista ten wybitny Szkoda, że tak mało na nim różu I w dodatku jaki bitny! A nuż przyjdzie, nuż zabije Toć ze śmiechu możesz umrzeć Gdy usłyszyzs o tej sile O tych mięśniach! O tej mocy! Monstrualny jak wiatr halny Już po ciebie stwór ten kroczy Już po tobie, seks analny Gdy chłopczę to cię rozkroczy I ma takie słodkie oczy 12:39 - 12.6.2007żywot ZenkaŻył pewnego razu kanibal ZenekMiły, uśmiechnięty, znał wiele piosenek O piciu krwi i jedzeniu ludzkich ciał Czy żywy, czy martwy Zenek zjeść go chciał Czy biały, czy czarny, żywcem by go zjadł Lecz pewnego razu, spotkał Zenek dziewczę Zenek dziewczę zabił, teraz krew już chłepcze Napił się Zenek, spojrzał na zwłoki Na twarzy jego uśmiech szeroki Zakochał się bowiem perwersyjny nasz bohater Poszedł więc do martwej kochanki swej na chate A tam jej ojciec - poważny człowiek Zenek go zabił i zjadł mu wątrobe A tam jej matka - zawód fryzjerka Matka zabita, zjedzona nerka Zenon, niczym windows vista Obgryzł z mięsa ich do czysta Zrobił to z miłości Wpieprzył ciało, zostały kości 12:45 - 11.6.2007adorowanyAdorowany, zachwalany, 4:18 - 10.6.2007by móc zamknąć swoje oczyJak anioł cielesny 8:30 - 9.6.2007ascetaPustka 1:30 - 8.6.2007bez odpowiedzi.Rozumiem wiele rzeczy… 11:55 - 7.6.2007Nie chciałam
1:41 - 6.6.2007pozwalam.Możesz już spojrzeć w moje oczy- pozwalam,może właśnie tam w nich znajdziesz odbicie nieba. Możesz już dotknąć moich dłoni - pozwalam, może one dadzą Ci słoneczne ciepło. Możesz już dotknąć mych ust - pozwalam, może w nich odnajdziesz smak lata.... 8:36 - 5.6.2007czekanie.Znowu łapałam promienie słoncaAby wieczorem rozświetlić Twa twarz Zaklętą w kwadracie emocji słów Wołam w paltkiowym świecie Czekam na jutro, czekam na sen Otulam się znowu marzeniami Liczę gwiazdy szukajac Ciebie Pochylam się nad nieboskłonem codzienności Czasami boli kręgosłup Wypatruję Cię w mgle Wierzę że sie zjawisz...kiedyś... 8:32 - 4.6.2007zaimki?Ty jesteś - jestem. Znikasz i mnie nie maTobą dla Ciebie przez Ciebie i w Tobie Dla Twojej szyi dla ugięcia powiek Wiruje gorączkowo chora ziemia Tobą po brzegi najskwapliwiej pełna Ciebie dla głucho najgorętsza w sobie Pijana Ciebie przez obca dla kobiet Bo tylko w Tobie wciąż nazbyt sumienna Błądzić gdzie tylko Twoje oko błądzi Z przedmiotów ścierać zbyt czułe spojrzenia Łaknąca Tobą kruche ego zmieniać Myśleć przez Ciebie i przez Ciebie sądzić - Nawet jeżeli zamknięta w półcieniu Położę głowę nie dziś w Twym ramieniu 8:31 - 3.6.2007zasypianieCierpię, przeżywam katuszę, Gdy ból rozsadza mą duszę I powodując cierpienie Dowód daje na istnienie. Lecz co to za życie straszne, Gdy boję się to nie zasnę I choć wiek już jest stary Dziecięce odganiam koszmary. Przez męki bolesna droga, Gdy walczysz nie znając wroga, Słyszysz te jęki zwątpienia, W ciszy szukam ukojenia. Mogłabym w niej spalić swą świeczkę, Nie rzucając się w ucieczkę, Ja spokojnie pieszcząc płomień Cienia swego nie przegonię. Milczę, nie chcę uczestniczyć W tej gonitwie co się liczy Demon-pieniądzem nazwany, Już szczęśliwy, choć spłukany. 8:29 - 2.6.2007chamsko? tylko troche.Spojrzę Ci w oczy, zniewolę uśmiechem,
Szeptem Ci trochę nakłamie.
Oczy zamydlę najsłodszym grzechem,
To nic, że nie jesteś dla mnie. Ułożę bajkę o wspólnej przyszłości,
Owinę Cię wokół palca.
Zostawię Ci skrawek sztucznej wolności,
Byś z innym tańczył walca. 1:27 - 1.6.2007erotyk nie delikatny.Chcę by moje ciało drżałood twych pieszczot gorących. Chcę kochać się z Tobą trochę bardziej namiętnie. Chcę być twym ramieniem które trwa przepełnione siłą. Chcę być twym dotykiem tym lekkim, a jakże gorącym. Chcę byś był we mnie cały sobą, a mną przepełniony. Chcę... Chcę być Tobą, Ty mną - jedność. Ciał i dusz, aby świat cały poznał naszą namiętność 2:50 - 31.5.2007
|
O mnie bÓba jestem... Hallo... fajna bÓba... lubie moich znajomych... tate lubie... lubie wode mineralną... a gofry też lubie... Tylde lubie... a i Darie lubie i druga Darie też lubie ale tej trzeciej już nie lubie moich kochanych z klasy... lubie śpiewać... śmiać sie lubie... pić lubie XD.../ale to już wiecie/ grać na gitarze też lubie... kanapke z szynką (bez skórki ale) lubie a i lubie na skrzypcach grać... drożdżówke z kruszonką lubie i lubie na ukulele grać... i mame lubie na pianinie lubie grać... lubie zobić zdjęciawywoływać samemu je lubie ................................................. nie wszystkie wiersze są mojego autorstwa
Strona główna Mój profil Archiwum Znajomi Ostatnie wpisy - Obertyńska Beata - Wachowiak Eugniusz - Jan Twardowski - Agnieszka Bieńkowska - przepraszam - Andrzej Majewski - Stefan Pacek - Carlo Ponti - Marlene Dietrich - Alfred Hitchcock - Jonathan Carroll - trzeba znaleźć inny. - myślałam że bedzie łatwiej. - w filmach porno - ubiór - pytania - jako... - dostrzegaj pozytywy - subtelny? - gry znajde. - wspomnienie 5. takie tam. - wspomnienie 4. morze. - wspomnienie 3. niezapomniany poranek - wspomnienie 2. tęskno. - wspomnienie 1. tamta pani w kawiarni. - wielki powrót - przerwa. - a gdyby tak... - nieskalana grzechem - kuszący diabeł smierci - malutkie pragnienie - kłamliwo. - dojrzała - katharsis. - erotyk nie wiadomo czy delikatny. - inni - cisza . - mroczny i ZuY czyli żywot zenka II - żywot Zenka - adorowany - by móc zamknąć swoje oczy - asceta - bez odpowiedzi. - Nie chciałam - pozwalam. - czekanie. - zaimki? - zasypianie - chamsko? tylko troche. - erotyk nie delikatny. - Cytatów dzień ostatni :Oscar Wilde - Mistinquett - Collette - Cytatów dzień kolejny : La Bruyere - Ugo Foscolo - erotyk mniej delikatny. - Debbie Berrow - Jonathan Caroll - ~ - Kalina Jędrusik - mhmhmhmhmh. - koniec - Stefan Wyszysński - monotonia. - mężczyźni. - list? - przebudzenie. - idealna śmierć? - swobodny jeźdzec burzy. - stoję w miejscu - Czarny anioł. - Daj mi spokój. - List do niego. - nie trzeba - co bedzie jutro? - łyżeczka - gdybanie - Pierwsze Prawo Kardiodynamiki - jesteś tylko słońcem - słońce - Nostalgia anioła. - Pani Elf - pusty świat pełen nas - drzwi - przyszłość - hhhhhhhhhm - nadzwyczajna łąka. - przerwa w pisaniu na kilka dni - testy... - żal i ulga - przeklnij mnie - ta planeta. - Bertrand Russel - jestem wariatką. |wiersz napisany 3 lata temu| - Jest to próba definicji tak zwyczajnej rzeczy jaką jest nasza codzienność... - milczę. - erotyk delikatny - czuje... - moje spojrzenie na świat? - taka myśl. - . - ujarzmić ogień...nie dam się;) - dzis nauczę się latać. - szczęście? - chęć niechcenia. - wybór. - Turbo - Lęk - następny pracowity tydzień . - zaśpiewałam. - dlaczego? - masochistka? - niezainteresowani. - czekając na zmartwychwstanie. - ... - dzieci Boga. - dziecko Boga. - morze. - albert schweitzer - aniele. - . - myśli alfabetycznie poukładane. - proste. - chwile. - Daniel Defoe - Gosiu. - ciemność - :| - Brak tytułu - mhm. - :) - Przedstawiam wam Hipnozę!!! - poranek. - nie zapomne. - ideał . - kiedy Ciebie mi zabraknie. - bahor. - oryginalnie spoglądając - Ludź. - Brak tytułu - Muzyczny MÓJ alfabet - bez. - życiowo - do niego - 'przyjaciela' - :| - mój. - i koniec. - gdy Ciebie nie ma. - ... - Ha. a to moja piosenka. - ciężko. - Pierwsza notka Znajomi - Paulaaa - magada - qurczaq - maks |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||