|
Cierpię, przeżywam katuszę,
Gdy ból rozsadza mą duszę
I powodując cierpienie
Dowód daje na istnienie.
Lecz co to za życie straszne,
Gdy boję się to nie zasnę
I choć wiek już jest stary
Dziecięce odganiam koszmary.
Przez męki bolesna droga,
Gdy walczysz nie znając wroga,
Słyszysz te jęki zwątpienia,
W ciszy szukam ukojenia.
Mogłabym w niej spalić swą świeczkę,
Nie rzucając się w ucieczkę,
Ja spokojnie pieszcząc płomień
Cienia swego nie przegonię.
Milczę, nie chcę uczestniczyć
W tej gonitwie co się liczy
Demon-pieniądzem nazwany,
Już szczęśliwy, choć spłukany.
8:29 - 2.6.2007
|