|
Pustka radość? Pustka radość?
Sprzeczność w sprzeczności, w jedności jedność niby tak szarpią, ze strony na stronę każda spokojna... dlaczego się boję? Gdy razem wchodzą w dziwaczną przestrzeń w źródło motylków, smutku i przekleństw? Skąd ten pierwiastek, skąd o to troska? Pies też ma duszę, tak rzecze włoska prasa i ludność, ja w to nie wierzę, człowiek to czuje, a przecież nie zwierzę.. Więc skąd ta pustka, ta radość, te słowa? skąd to się bierze, co zwierzęca głowa a w niej rozum mały wydobyć nie umie dlaczego pogrążam się teraz w zadumie?
Gdzie źródło przestrzeni, rozdzierającego tęsknoty skowytu nie uciszonego?
Gdzie alfa, początek odwieczny? i skąd te pytania, czy to obieg wsteczny?
Błędne koło, paradoks bez granic? więc te wszystkie myśli, czy to wszystko na nic? rozważania i ważenie, pustka, radość...
i wspomnienie...
Tylko tyle...? we mnie..? - we mnie i w pierwiastku? Jeśli to jest mało, wyrwę się z potrzasku nie odstanie co się stało - kres przyjdzie o brzasku..
1:30 - 8.6.2007
|