|
Jak anioł cielesny nie znać bólu, głodu i strachu. Kroczyć dźwiękiem muzyki świata, stać się częścią własnej duszy.
Tak jak motyl składa skrzydła, z godziny na godzinę milczeć. Czuć własne cierpienie, móc zamknąć swoje oczy.
Jak kropla wody, by po policzku zwyczajnie spływać. Obdarzony mocą istnienia jak czysta kropla łzy płakać.
Szydzić z prawdy codziennej, i nie karmić jej kłamstwem. Elipsę zegara trzymam w ręku, by cofnąć czas do przodu.
Być jak powietrze diabelskie, słyszeć czyjeś myśli. Dotrzeć w każde miejsce, by móc zamknąć swoje oczy
8:30 - 9.6.2007
|