|
I wstaje kolejny dzień , bo wstać musi
posród smugów , dymu i pyłu
dzień staje się coraz smutniejszy.
Liście zmienają barwy
ktoś zgubił okulary , tu niedaleko w parku
gdzie słychać głośny szum drzew .
Słyszysz ktoś mówi przez telefon , tuż obok mnie
przywiązaniem obarczona wina , jedna z nas.
Uśmiechasz się i to po tym , jak powiedzałam ci wszystko
moja wina , moja wina.
I wole zasnąc tu w smutku na dworze
obok kasztanów i przepalonej trawy.
12:28 - 5.9.2007
|