|
Gdy deszczem trosk Nadzieje zmokną
A Dusza chwastem zakiełkuje
Otwieram w nowe światy okno,
Przystaję przy nim... Nasłu****ę:
- Za oknem Noc, a w Sercu blask
Wolną powstaje światła łuną...
W Duszy powraca znów do łask
Czas, co - wydaje się - odfrunął!?
Natrętna Cisza tnie powietrze,
Oczom nie dając znaleźć końca.
Przybywaj więc szalony Wietrze,
I wnieś w mą Wiarę powiew Słońca...
Wiesz dobrze, że za każdą cenę
Gotowym jest tu stać i... szlochać!
Więc przygnaj do mnie proszę,
Wenę abym mogła znów najprościej... kochać.
Za mną się ścielą cienie Cienia,
Do których jakże nie chcę wracać!
W nocy utopię złe wspomnienia,
By głowy nimi nie zawracać...
12:47 - 7.9.2007
|